food_detective Kategoria: KUCHNIA. Tagi: , , , , , , , , ,

Jak wykryć i pokonać nietolerancję pokarmową

Czy Waszym dzieciom dokuczają częste choroby o trudnym do zdiagnozowania podłożu? Czy sami czujecie chroniczne zmęczenie, miewacie nawracające ostre migrenowe bóle głowy, zaburzenia układu pokarmowego, wszelkie problemy skórne czy niedomagania układu oddechowego i jeszcze inne dolegliwości? Czy wiecie, że przyczyną takich problemów może być nietolerancja pokarmowa? Dowiedzcie się więcej jak bardzo łatwo można wyjść z tego błędnego koła i poprawić komfort życia!

Nietolerancję pokarmową i jej skutki zalicza się obecnie do najczęstszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Jest to ukryte schorzenie, na które według najnowszych szacunków, cierpi 45% populacji, często o tym nie wiedząc!
Obecny styl życia – bieg za pieniądzem, mała bądź żadna albo niewłaściwa aktywność fizyczna, zanieczyszczenia środowiska, przyczyniają się do tego, że nie ma miejsca i czasu na świadomość w odżywianiu. A to najczęściej nieświadoma dieta (nieracjonalna) – przyczynia się do wszelkich nietolerancji pokarmowych i jej pochodnych.

Jednak zanim przejdziemy do dokładnego omówienia tematu nietolerancji, należy wspomnieć o różnicy między nietolerancją pokarmową a alergią, gdyż terminy te bardzo często są mylone.

W przypadku typowej alergii pokarmowej po spożyciu określonego pokarmu występuje ostra i natychmiastowa reakcja naszego układu immunologicznego (od kilku minut do kilku godzin). Do najczęstszych alergenów należą orzeszki ziemne, orzechy brazylijskie, migdały, jajka, mleko, ryby i skorupiaki. Objawy reakcji na nie to najczęściej kichanie, katar, wysypka, podrażnienie skóry, opuchlizna (oczy, usta, gardło), świąd, wyczerpanie, rozwolnienie, wymioty. Ale takie alergiczne reakcje mogą okazać się nawet śmiertelne. Organizm alergika, mający kontakt z substancją uczulającą, wytwarza przeciwciała IgE, które mają zwalczyć alergeny zawarte w pokarmie. Jeśli taka osoba znów spożyje pokarm z owym alergenem, wywoła to odpowiedź układu immunologicznego, której efektem jest wydzielanie histaminy i innych substancji. Z pewnością każdy, kto tego doświadczył został zdiagnozowany jako alergik. Jednak taka alergia występuje w przypadku 2,5% populacji, więc jest dość rzadka i łatwa do zdiagnozowania.

Natomiast w przypadku nietolerancji pokarmowej, reakcja na spożyty pokarm jest opóźniona w czasie (do kilku dni). To tzw. nietolerancja pokarmowa ukryta, IgG zależna. Niestety, możemy wykazywać nietolerancję kilku różnych grup pokarmów w tym samym czasie. Stąd jest ona niezwykle trudna do wykrycia. A to natomiast powoduje, że najczęściej nie jesteśmy tego schorzenia w ogóle świadomi. Tymczasem ukryta, opóźniona reakcja pokarmowa wywołuje przewlekły stan zapalny w organizmie, który po kilku dniach, tygodniach może wywołać najróżniejsze objawy i choroby, a co gorsza – po wielu latach może doprowadzić do poważnych schorzeń, a nawet nowotworów! Najczęściej wygląda to tak, że nietolerancje przez wiele lat przebiegają bezobjawowo (według nas), a mogą ujawnić się dopiero po 50-tym roku życia takimi schorzeniami jak nadwaga, miażdżyca, cukrzyca, problemy z ciśnieniem, trzustką, sercem, i in. Natomiast wcześniejsze objawy nie są swoiste i często nie są kojarzone w ogóle ze spożywanymi pokarmami.

! Należy od razu podkreślić, że jeśli Twoja rodzina prowadzi zdrowy styl życia, do którego również zalicza się zdrowy, odpowiedni styl żywienia, jeśli jesteście świadomi źródeł wszelkich objawów waszego organizmu i potraficie je natychmiast zwalczać, czy redukować, jeśli nie chorujecie zbyt często i wiecie jak utrzymać odporność, to jest duża szansa, że nie cierpicie na nietolerancję pokarmową. Jeśli tylko od czasu do czasu macie nieznaczne objawy po jednorazowym spożyciu pewnych pokarmów, które nie są stałym produktem w codziennej diecie, to jesteście w pełni świadomą, zdrową rodziną. BRAWO i tak trzymajcie dalej !

Natomiast, jeśli macie stałą codzienną zdrową dietę, a przewlekle występuje u Ciebie bądź Twojego dziecka jakikolwiek z podanych niżej objawów, możecie cierpieć na nietolerancję pokarmową, trudną do zdiagnozowania przez lekarzy, którzy leczą już raczej jej skutki a nie źródła, przez co powstaje błędne koło.
U chorych może się pojawiać kilka symptomów w tym samym czasie:

  • Niepokój (ostry lub chroniczny)
  • Artretyzm (wszelkie problemy ze stawami)
  • Astma
  • Problemy z koncentracją
  • Hiperaktywność (najczęściej od razu kwalifikowana do ADHD) – nie taka jaką zazwyczaj wykazują wszystkie małe dzieci
  • Moczenie mimowolne nocne – często obserwowane u dzieci
  • Wzdęcia, zgagi, wydęty brzuszek u dzieci
  • Zapalenia górnych dróg oddechowych – zatoki, ucho, gardło, krtań, oskrzela, płuca
  • Celiakia, zespół złego wchłaniania
  • Zespół przewlekłego zmęczenia
  • Problemy z wypróżnianiem – biegunki na przemian z zaparciem (trwające latami)
  • Mukowiscydoza
  • Depresja
  • Nieżyt żołądka
  • Zapalenie jelit, zespół nadwrażliwości jelita grubego
  • Bezsenność, zaburzenia snu
  • Świąd skóry, pokrzywka, trądzik, grzybice
  • Migrena
  • Zatrzymywanie wody w organizmie
  • Nadwaga lub niedowaga

W takim wypadku warto wykonać test na nietolerancję pokarmową.
Polecamy Food Detective który można samemu zamówić i wykonać w domu, według załączonej obszernej instrukcji, zawierającej szczegółowe omówienie wyników i propozycje diety eliminacyjnej. Wykonuje się go z małej ilości krwi pobranej z palca, a wyniki otrzymuje się już po 40 minutach. Testy Food Detective są różne, sprawdzają reakcję na 40 do 200 grup produktów (w zależności jak duże problemy ze zdrowiem macie) stąd i są w różnej cenie. Jednak na początek wystarczy zestaw 40 standardowych grup produktów, które najczęściej pojawiają się w naszej codziennej diecie. Dziś, już wiele klinik oferuje wykonanie takiego testu w ich gabinetach, pod okiem doświadczonych dietetyków i zdecydowanie tę formę Wam bardziej polecamy, mimo, że koszta nie są niskie. Ale dla zdrowia warto wydać te pieniądze!
Dietetyk przede wszystkim przeprowadzi z Wami dokładny wywiad, sprawnie wykona taki test, a następnie szczegółowo omówi wyniki i poleci konkretny rodzaj diety eliminacyjnej, którą będziecie mogli stosować pod jego okiem. Co więcej, otrzymacie dużo ciekawych materiałów do lektury, listę produktów zamiennych, nazwy ich marek, listę sklepów gdzie je można nabyć, aż wreszcie – zestaw zdrowych przepisów! Wiele dietetyków oferuje też pomoc przy dokonywanych zakupach. Wreszcie, po przeprowadzonej diecie eliminacyjnej (oczyszczającej przez ok. 3 miesiące), będziecie mogli pod kierunkiem dietetyka wprowadzić na powrót problematyczne pokarmy do codziennej diety, jeśli po kontroli okaże się, że jest to możliwe.

Szczerze polecam wykonanie takich testów, jeśli od lat zmagacie się z różnymi niewyjaśnionymi dolegliwościami, a teraz i Wasze dzieci podobnie cierpią. Może się wydawać, że przecież zawsze coś nas tam „kłuje” czy „nadyma” po zjedzeniu, że mamy to jakby w głowie automatycznie zakodowane, że jak zjemy to czy tamto, to zawsze jakieś objawy są, bo nasi rodzice też tak mieli, itd. Że przecież „oczywistym” jest, że trądzik młodzieńczy to z powodu hormonów. A czy na hormony nie wpływa jedzenie? Tak powstaje błędne koło. Potem chorujemy i możemy pochwalić się profesjonalną apteką w domu, choć tak naprawdę nie ma się czym chwalić. Czy nie jest Wam to wszystko znane?

U nas wyglądało to tak, że syn bardzo długo miał podejrzenie o nietolerancję laktozy (skaza białkowa). Mówiliśmy sobie „no zdarza się, trudno, jakoś damy radę”. Ale faktem było że bardzo powoli przybierał na wadze, mimo iż pierwszy rok życia był stosownie karmiony piersią (oczywiście na odpowiedniej diecie matki karmiącej). Często w ciągu roku chorował, mimo naszych usilnych starań o utrzymanie jego odporności (tran, miód, probiotyki, witaminy, spacery, kąpiele morskie, itp. czyli wszystko co polecają nasze kochane babcie). Cierpiał zwłaszcza na ostre infekcje górnych dróg oddechowych (i to jeszcze zanim zaczął chodzić do przedszkola, zatem czynnik przedszkolny nie ma tutaj większego wpływu). Dodatkowo pojawiały się przewlekłe problemy skórne i od strony układu pokarmowego, a na koniec i nerwowego. Niestety testy na alergię nic nie wykazywały. Natomiast kiedy wykonaliśmy wreszcie testy na nietolerancję pokarmową, pokazały dokładnie co szkodzi naszemu synowi. Okazuje się, że jest to gluten, a nie laktoza. Aczkolwiek osoby z nietolerancją glutenu często wykazują nietolerancję laktozy z uwagi na to, że ich szczelność jelitowa jest osłabiona i stąd również wrażliwa na laktozę. Takie błędne koło. I podawaj tu matko dziecku codziennie zdrowe płatki owsiane na śniadanie! I to jeszcze z mlekiem. No tak, „co jest lekarstwem dla jednych, dla drugich jest trucizną”. Możecie sobie teraz wyobrazić, jak męczące była ta sytuacja dla całej naszej rodziny, zwłaszcza że produkty, które spożywaliśmy były zdrowe! Ciężko jest jednak stwierdzić co dokładnie z takich produktów może nam szkodzić. Teraz, po wykonanych testach, gdy stosujemy produkty zamienne w jego osobistej diecie, nasz syn ma zdecydowanie lepszą odporność i o wiele lepiej się czuje.
Co więcej, mając wiele z powyższych objawów, ja również takie testy wykonałam, i po trzech miesiącach odpowiedniego stylu żywienia czuję się o wiele lepiej. Nie tylko praca mojego organizmu wróciła do normy, ale i jego waga 🙂 No i samopoczucie!

Jeśli jednak nie macie możliwości wykonania takich testów na ten moment, to aby nieco zredukować objawy nietolerancji pokarmowej (a niekiedy nawet i wyeliminować!), oczywiście jeśli takowe macie, aby chociaż zwyczajnie oczyścić organizm z toksyn, przywrócić mu prawidłową pracę, a co za tym idzie – Wasze dobre samopoczucie i zdrowie, na początek polecam zastosowanie poniższych ogólnodostępnych naturalnych specyfików:
SANPROBI
BŁONNIK
TRAN
BABKA PŁESZNIK
SIEMIĘ LNIANE

Można też kupić babkę płesznik i siemię lniane (złote) w postaci ziół, miksować i spożywać w codziennych posiłkach, napojach. Nasza dobra znajoma, która zmaga się z nietolerancją, poleciła i działa, zatem sprawdzone!

Powyższe specyfiki dają dużą osłonę naszym jelitom, a w związku z tym możliwość strawienia produktów, które nam szkodzą i usunięcia toksyn z organizmu, dzięki czemu zachowujemy nasze zdrowie. Kiedy nasze jelita są szczelne, pozostałe nasze organy i układy również. Co chroni nas przed wszelkimi infekcjami.

Większość z nas zgodzi się ze mną, że bardzo trudno zmienić nawyki żywieniowe, które wynieśliśmy ze swojego domu rodzinnego. No bo jak tu nagle zrezygnować np. z pysznych sosów na śmietanie, z zup podbijanych śmietaną? (swoją drogą – nigdzie w zachodnich krajach Europy nie znajdziecie zupy podbitej śmietaną!). Albo z pysznego wieloziarnistego pieczywa? Masła? Makaronów na pszenicy durum? I innych?
Jednak, warto obserwować swój organizm i mieć świadomość jego reakcji na spożywane produkty i całą rodziną dopasować i stosować konkretną dietę.

Muszę tu przyznać, że słowo „dieta” samo w sobie jest odstraszające. Wiele osób, słysząc od kogoś – „utrzymuj zdrową dietę”, „jestem na diecie”, automatycznie reaguje negatywnie i samemu nigdy w życiu by się takiego „trudu” nie podjęło! Ot tak, z założenia (bo Polacy są najczęściej uprzedzeni; nie obrażając naszego narodu, ale taka jest prawda).
Jednak w przypadku, który opisuję, słowo „dieta” nie powinno się kojarzyć z wyrzeczeniem ani z ciężką pracą, jedzeniem czegoś wstrętnego i do tego w małych ilościach. Owszem, trzeba pokonać pewne trudności, by zmienić nawyki. Nauczyć się wielu nowych rzeczy, stworzyć własny styl żywienia! To, że go tworzymy nie znaczy, że nie szanujemy kuchni rodziców, że jesteśmy złymi córkami, synami. Jednak warto podjąć się zmian dla nas i naszych rodzin. Bo czym są te trudności w porównaniu ze zdrowiem jakie zyskamy? Z przykładem jaki damy swoim dzieciom, zdrową szkołą kulinarną, którą również będą praktykować a której owoce będą zbierać w przyszłości w swoich rodzinach? A przede wszystkim z komfortem życia całej rodziny?
Nie bez powodu mówi się, że „jesteś tym, co jesz”!

Czy Wy też tak sądzicie? Co myślicie na ten temat?

Moi Drodzy! Jak widzicie, zdrowy styl życia w dużej mierze zależy od zdrowego stylu żywienia, a dokładniej – od świadomego stylu żywienia. A o świadomym żywieniu i o tym jak ono wpływa nie tylko na nasze zdrowie, ale i samoocenę, powodzenie w życiu, nawet karierę (!) jeszcze wiele będę na tym blogu wspominać. Zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów 🙂

3 myśli nt. „Jak wykryć i pokonać nietolerancję pokarmową

  1. Elisabeth

    To głupie, ale dzięki nietolerancji pokarmowej zaczęłam prowadzić zdrowy tryb życia. Przez długi czas źle się czułam, więc postanowiłam za namową koleżanki zrobić test na nietolerancję pokarmową. Wybór padł na REVITUM. Okazało się, że mój organizm nie potrafi przyswoić kazeiny i ma też problem z glutenem. Postanowiłam więc zacząć działać i zadbać zarówno o dietę, jak i aktywność fizyczną.

    Odpowiedz
  2. willi

    Polecam wykonanie Wodorowego Testu Oddechowego na nietolerancję laktozy ( ewentualnie fruktozy )- bezinwazyjnie, bezboleśnie, w pełni wiarygodny wynik znany od razu po zakończeniu badania. Można go wykonać w Centrum Zdrowia Matki, Dziecka i Młodzieży w Warszawie, Aleja Armii Ludowej 13. Dostępny dla zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, praktycznie bez kolejek.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *